![]() |
| Hotel Hermanna Droesse'go, obecnie Szkoła Podstawowa nr 2 im. Olimpijczyków Polskich, zdjęcie ilustracyjne źródło: facebook.com/rogozno.stara.widokowka |
23 stycznia 1945 roku był dniem, na który po długich latach okupacji
hitlerowskiej wszyscy mieszkańcy Rogoźna z utęsknieniem czekali. W tym
bowiem dniu wojska hitlerowskie a z nimi i niemiecka ludność cywilna uciekała
w popłochu przed nacierającymi wojskami polskimi i radzieckimi. Około
południa dnia 23 stycznia 1945 roku wjechały do naszego miasta pierwsze czołgi
radzieckie a za nimi niedługo nadciągnęły i wojska polskie. Zapanowała tak
wielka radość w naszym mieście. Ludzie nie tylko cieszyli się, ale wprost płakali
ze szczęścia i radości.
Ale już na drugi dzień wszyscy zabrali się do pracy każdy
na swoim posterunku. Dzieci szkolne wraz z nauczycielami zebrali się w szkole
przy ulicy Małej Poznańskiej, gdzie dzisiaj jest szkoła nr 2. W tym budynku
uczyły się dzieci niemieckie w czasie okupacji hitlerowskiej. Pozostałe budynki
szkolne przy ulicy Kościuszki i Kotlarskiej zajęte zostały przez wojsko polskie i
radzieckie szczególnie przez rannych żołnierzy. Szkołę przy ulicy Małej
Poznańskiej dzieci i nauczyciele porządkowali, gdyż Niemcy uciekając wszystko
porozrzucali i poniszczyli. Każdy ochoczo pracował, gdyż lekcje miały się
rozpocząć jak najprędzej. Porządkowanie trwało kilka dni, gdyż trzeba było
znosić stoły krzesła szafy i pomoce szkolne.
W dniu 1 lutego nauczyciele zapisali
aż około tysiąc dzieci do szkoły. Nauczycieli zaś było tylko trzech. Byli to Michał
Żurowski, Ludwik Teubert i Tadeusz Budnik. Już w pierwszych dniach lutego
rozpoczęły się lekcje. Nauka odbywała na kilka zmian i trwała od rana do późnego
wieczora. W klasach było od osiemdziesięciu do stu uczniów. Dzieci musiały
przynosić ze sobą stoły i stołeczki, gdyż tych było brak. Nie było też
podręczników ani zeszytów. Pisano jedynie na luźnych kartkach papieru
znalezionych na strychach. Pierwszym kierownikiem nowej polskiej szkoły
mianowany został Tadeusz Budnik. Kierownik zwrócił się z apelem do młodych
ludzi, aby pomogli w pracy szkolnej. Zgłosili się Smarsz Czesław,
Szymankiewicz Paweł, Koprowski Józef, Wieczorek Marian, Jurga Maks,
Zielińska Monika, Wendlandt Alojzy, Edward Ruks i p. Ręczkowska. W między
czasie wrócili z wygnania kwalifikowani nauczyciele jak Koczorowska
Weronika, p. Kazierski, Pioch Władysław, Kubas Wojciech którzy niezwłocznie
rozpoczęli pracę w szkole. Od tego czasu klasy nie były takie liczne. Po pół roku
w czerwcu odbył się egzamin do wyższej klasy. I nie było ani jednego ucznia,
który by egzaminu nie zdał. Wszyscy zdali na dobrze i bardzo dobrze,
dostatecznych wcale nie było. Taki był wielki entuzjazm dzieci do nauki jakiego
nie pamiętali najstarsi nauczyciele.
7 lutego 1945 r., kiedy dzieci nauczyły się
polskich pieśni i deklamacji odbyło się uroczyste otwarcie polskiej szkoły w
Rogoźnie. Dzieci udekorowały szkołę i klasy. Na uroczystość zaproszono
burmistrza miasta obywatela Ludwika Mikołajczaka, radzieckiego komendanta
miasta i rodziców. Na otwarciu przemawiał Ludwik Mikołajczak i kierownik
szkoły.
Powyższy tekst napisany został w lutym przez p. Tadeusza Budnika i miał
stanowić wywiad z pierwszym powojennym kierownikiem szkoły podstawowej
w Rogoźnie. Wywiad przeprowadził Jan Koprowski na zlecenie pani Urszuli
Wierbińskiej nauczycielki historii z okazji 25-lecia szkoły w PRL
Luty 1970 rok
